Darmowy odbiór osobisty w sklepie stacjonarnym Argani Natura i Zdrowie na Targówku w Warszawie (skrzyżowanie ul.Gorzykowskiej z ul. Radzymińską) 🌿

Medytacja – czy naprawdę jest taka bezpieczna? Nowe badania pokazują drugą stronę „mindfulness”

2026-02-27 10:58:00
Medytacja – czy naprawdę jest taka bezpieczna? Nowe badania pokazują drugą stronę „mindfulness”

Przez lata mindfulness przedstawiano jako uniwersalne lekarstwo na stres, napięcie i problemy emocjonalne. Darmowe aplikacje, kursy online i poradniki obiecywały, że wystarczy kilka minut dziennie, by poczuć spokój i równowagę. Jednak coraz więcej badań pokazuje, że medytacja – choć może być wartościowa – nie jest wolna od ryzyka, a jej skutki uboczne są znacznie częstsze, niż większość osób przypuszcza.

Co mówią badania?

W ostatnich latach naukowcy zaczęli dokładniej przyglądać się temu, co dzieje się z psychiką podczas praktyk medytacyjnych. Wyniki są zaskakujące:

  • Już w starożytnych tekstach buddyjskich opisywano depresję, lęk, epizody psychotyczne, derealizację i depersonalizację pojawiające się po medytacji.

  • W badaniu z 2022 roku, obejmującym 953 regularnie medytujące osoby, ponad 10% zgłosiło skutki uboczne, które utrzymywały się co najmniej miesiąc i negatywnie wpływały na codzienne funkcjonowanie.

  • Przegląd 40 lat badań (2020 r.) wskazuje, że najczęstsze negatywne efekty to lęk i depresja, a następnie objawy psychotyczne, derealizacja i silny strach.

  • Co ważne: skutki uboczne mogą wystąpić nawet u osób bez wcześniejszych problemów psychicznych i nawet przy umiarkowanej praktyce.

  • W największym badaniu nad mindfulness w szkołach (ponad 8 tys. dzieci w UK) nie wykazano poprawy dobrostanu, a u części dzieci zagrożonych problemami psychicznymi odnotowano pogorszenie.

To wszystko pokazuje, że medytacja nie jest neutralnym ćwiczeniem relaksacyjnym. To technika zmieniająca stany świadomości, a więc może wywoływać reakcje, których nie da się przewidzieć.

Dlaczego nikt o tym nie mówi?

Rynek mindfulness jest dziś wart miliardy dolarów. Aplikacje, kursy i trenerzy promują medytację jako bezpieczną i uniwersalną metodę na stres. Problem w tym, że:

  • instruktorzy często nie znają badań o skutkach ubocznych,

  • użytkownicy, którzy doświadczają negatywnych reakcji, słyszą, że „to minie, trzeba medytować dalej”,

  • w mediach dominują wyłącznie pozytywne narracje.

Tymczasem coraz więcej ekspertów podkreśla, że uczciwa informacja o ryzyku jest konieczna, zwłaszcza gdy medytacja jest stosowana jako narzędzie terapeutyczne.

Czy są bezpieczniejsze sposoby na redukcję stresu?

Nie każda metoda pracy z emocjami musi ingerować w stany świadomości. Wiele osób szuka sposobów na wyciszenie, które są łagodniejsze, bardziej przewidywalne i nie wymagają intensywnej pracy z umysłem.

Jednym z kierunków, które zyskują popularność, jest wspieranie organizmu poprzez naturalne adaptogeny. Nie zastępują one profesjonalnej pomocy ani nie leczą zaburzeń psychicznych, ale mogą wspierać organizm w codziennym funkcjonowaniu, szczególnie w okresach napięcia.

Przykładem jest ashwagandha, roślina o dobrze udokumentowanych właściwościach adaptogennych, badana m.in. . pod kątem wpływu na poziom stresu i ogólne samopoczucie. Dla wielu osób to rozwiązanie, które nie wymaga wchodzenia w głębokie praktyki medytacyjne, a jednocześnie może wspierać równowagę organizmu w naturalny sposób.

Jeśli interesuje Cię temat redukcji stresu w sposób bezpieczny i przystępny, możesz zajrzeć do kategorii: 👉 Stres

Co z tego wynika?

Medytacja nie jest zła sama w sobie. Ale nie jest też magicznym narzędziem, które działa zawsze i na wszystkich. Coraz więcej badań pokazuje, że może nieść realne ryzyko, o którym rzadko się mówi. Dlatego warto podchodzić do niej świadomie i nie traktować jej jako jedynej drogi do spokoju.

Dla wielu osób bardziej odpowiednie mogą być metody, które wspierają organizm bez ingerowania w stany świadomości – jak adaptogeny, techniki oddechowe, ruch czy higiena snu.
Materiał opracowano na podstawie artykułu z The Conversation, który w oryginalnej formie mozesz przeczytać tutaj: Meditation can be harmful – and can even make mental health problems worse (theconversation.com)

Autor:Administrator Sklepu